sobota, 25 marca 2017

sprzedali jaja na targu /Walls/

(IPOGS, Walls) sprzedali jaja na targu
autor: Alina Bożyk


sprzedali jaja na targu
by wyjść z letargu - nocy
spowitej zachciankami
rozkołysanych bioder
gorących piersi i łydek /alboż/

kapela dęta /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) kapela dęta
autor: Alina Bożyk


kapela dęta deczko wydęta
gra na trąbie i klarnecie
napisali o tym w necie


tamburmajor idzie z przodu
musztry placowego rynku
i macha buławą to w lewo to w prawo
to w górę to w dół
aż kobiety wskoczyły na stół
straganu pod ratuszem


zaczęły tańczyć kankana
chociaż nie wypada
machać nogami na rynku z rana


jednak dostały owacje brawami
od panów z ławki pod kasztanami
i mały napiwek w postaci piwa
które niestety wypiły i teraz głowa im się kiwa/alboż/

Ziemniak

Ziemniak 

Ziemniak taka bulwa taki czips
Mieszka w bruździe ziemskiej krainy
Okopywanych grządek.


Przysmak stonki tej w paski
A zanurzony w frytkownicy
Dzieciaków o czerwonych licach


Ziemniak i wykopki to trudny temat
To pochylony kręgosłup i motyczka


Niestety nie zawsze kombajn
Niestety nie zawsze ludzie
Czas wygodnictwa ich przegonił
Wybrali piwo kawę i papierosy./alboż/

Wojna

Wojna 

Wojna bez wygranych i przegranych
Bez nadziei bez trupów
Tylko serca nie zastygłe I cienie
W podcieniu namiętności
Obejmują
Fikcyjne torsy i uda sprężyste 


Takie tajne obcowanie
Podświadomości rozebranej inaczej
I
Drżenie totalitarnej wojny ciał
Oddalonych od siebie
O tysiące lat świetlnych wierzą
W połączenie I sen
W splocie afrodyzjaków /alboż/

Sprzedawca

Sprzedawca 

Odkochany pan
Odkochana pani
A po środku
Fragment sukienki
Seksualnie potarganej – nie - wyuzdanej 


Nie trendy
Czeka na zmianę kroju
Krawca jak nie było tak nie ma
Jest tylko on
Sprzedawca z Lumpexu /alboż/

Szycie

Szycie 

Każdego i każdemu
Wyrzucić można
Ponad poziom inteligencji
Niewysublimowanej
Potencjału wrażliwości
Wybiórczej 


Każdej pokazać można
Rozdarty rozporek życia
Tylko jak go zaszyć
Jak zapomnieć
Ścieg który balansuje
Ściegiem za igłą

Czasem łubie szyć /alboż/

Idzie precz

Idzie precz

Dobrze że dzisiaj pada deszcz
Że mokro i zimno
Wtedy strach
Idzie precz parasol zostaje


Nie ma tłoku nie ma huku
Jest tylko sznur aut uciekinierów
Tchórzliwej krainy jesieni
Która czasem płacze /alboż/